Nie czytam komentarzy w obawie przed spoilerami, a na serial czekam - można powiedzieć niewybrednie - z wackiem w ręce. Moi rodzice z tego co wiem również :P
@rumulusparaliticusXVI: serial jest naprawdę dobry, książki też są dobre... fani i fanatycy powiedzą, żeby najpierw czytać książki, ale... jeśli serial obejrzysz jako pierwszy, a potem książki to też się nic nie stanie, a może i bardziej nawet wciągnie.
@rumulusparaliticusXVI:
Jak na serial, jakby nie patrzeć, fantasy, w dodatku bazujący na książce- jest, zdecydowanie jest. Chłopak najpierw daaawno temu wchłonął książki, potem pojawił się serial, który zaczęliśmy oglądać, zaczęłam się nieśmiało przekonywać (żeby było śmiesznie najbardziej zraziła mnie początkowo Pieśń o dziewicy cud ;) teraz ją uwielbiam), a w połowie oglądania pierwszego sezonu dotarłam do końca drugiego tomu książki. Wciąga, więc łap za książki, przyjemności oglądania serialu to na pewno nie odbierze. Chociaż na odwrót też powinno działać ;)
@rumulusparaliticusXVI: W książce dzieje się więcej, więc masz dwie opcje. Najpierw czytasz i później oglądasz aby zobaczyć jak to przeniesiono na ekran, ale bonajpierw oglądasz i się jarasz zajebistym serialem. A później czytasz książkę uzupelniając swoją wiedzę. Po pierwszym sezonie/tomie będziesz chcial od razu czytać dalej. :P
@Ryu:
Próbując posłuchać namów chłopaka (raczej książkowy mamy podobny gust) do czytania- świetna fabuła, dobrze rozegrana akcja, styl coraz lepszy, ogólnie wychwalanie pod niebiosa, zaczęłam przeglądać tomy z jego półki. Traf chciał, że padło na biesiadę i tekst Pieśni o dziewicy cud. Przeczytałam o niedźwiedziu, o dziewicy i popukałam się w czoło, odkładając książkę ;) "Nie będę czytać o jakichś niedźwiedziach, od tego mam filmy dokumentalne" ;) Potem był serial, który oglądałam z zapartym tchem- "co dalej, co dalej?" i zaczęłam czytać. Przy drugim pojawieniu się Pieśni o dziewicy cud doceniłam jej kunszt i walory artystyczne ;)
Niedzwiedziu, czy isc na jarmark chcesz?
Jak to na jarmark, wszak dobrze wiesz,
ze jestem niedzwiedz, kudlaty zwierz!
Poszli na jarmark, wierz jesli chcesz,
trzech chlopcy, koza i tanczacy zwierz!
Szli tam tanczac, wierz jesli chcesz!
Och, slodka byla dziewica cud, ktora we wlosach miala miod!
We wlosach miod, we wlosach miod! We wlosach miala slodki miod!
Niedzwiedz w powietrzu zweszyl miod!
I ryknal, czujac nagly glod!
Niedzwiedz w powietrzu zweszyl miod!
I ryknal, czujac nagly glod!
Kiedy w powietrzu zweszyl miod!
Jestem dziewica piekna jak cud, nie tancze z bestia co je miod!
Je miod! Je miod! Nie tancze z bestia co je miod!
... Uniosl ja w gore, wierz jesli chcesz!
Chcialam rycerza, dobrze wiesz! Nie dla mnie niedzwiedz, kudlaty zwierz!
Krzyczac, wierzgala dziewica cud, ale on jej zlizal z jej wlosow miod!
Z jej wlosow miod! Z jej wlosow miod! Niedzwiedz zlizal z jej wlosow miod!
Piszczac wzdychala dziewica cud, niedzwiedziu moj, spiewala, tys slodki jak miod!
I poszli na zachod albo wschod, niedzwiedz i dziewica cud."
Jakiś czas temu zacząłem czytać tą serię i muszę powiedzieć, że pierwszy tom całkiem ładnie przenieśli na tv.
Mam tylko nadzieję, że teraz już nie uproszczą zanadto scen batalistycznych tak jak w pierwszej częsci.
A właśnie jestem w połowie drugiemu tomu i muszę przyznać - Tyrion rządzi ;) szkoda, że to Lannister :P
@Emill:
Ksiazka bardzo dokladnie przeniesiona na ekran. Brakuje w pierwszym sezonie tylko powiedzonka 'samotny wilk w zime umrze, ale stado przezyje' czy jakos tak :p a do tego bitwa w szepczacym lesie jest pominieta i nie bardzo wiadomo jak zchwytali <tegokogoschwytali>.
Niestety musze zasmucic wszystkich czytajacych - 4 tom jest średni (cz. 1 słaba cz. 2 dobra - ogolnie srednio)
/3 Starcia Królów za mną... chyba zniosę 3 jaja do kwietnia
@Emill: nie wiem jak ma się do serialu książka, ale pierwszy sezon obejrzałem jednym tchem. Wspaniały serial, polecam każdemu. Z początku nie miałem do niego trochę przekonania bo nie przepadam za średniowieczem, bitwami i konfliktami rodów. Wole seriale typu Dr. House, Dexter, Breaking Bad czy komediowy Big Bang Theory, ale po obejrzeniu 1 odcinka nie mogłem się oderwać. Dosłownie! Już nie mogę się doczekać 2 sezonu :D
@Mattiopl: W czwartym tomie faktycznie akcja zwalnia, pojawia się trochę nowych bohaterów, robi się mały misz masz, chociaż biorąc pod uwagę wielość rozpoczętych w poprzednich częściach wątków, zebranie tego wszystkiego do kupy jest trudne, dlatego w ogóle taki podział, że czytamy książki dziejące się w tym samym czasie (Uczta dla Wron/Taniec ze Smokami) ma swoje uzasadnienie.
@mariankozyr:
Ja nie krytykuje za taki podzial i nie mam nic przeciwko. Taniec ze smokami bardzo mi sie podoba. Wada "Uczty dla wron" sa po prostu nudne watki jak np. Sama (okropnie nudny, naprawde przeskakujac wszystkie rozdzialy Sama i czytajac tylko ostatni N-I-C bysmy nie stracili. Postac sie nie rozwija, nic nie wprowadzila do fabuly etc.), albo tej ktora uratowal Jaimie (sorry, nie mam pamieci do imion :/ ), ktorej watek tez nie jest za ciekawy :/
ksiazke ratuja rozdzialy Lannisterow, ktore sa naprawde dobre w cz. II uczty dla wron
Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że obsada tego serialu wybitnie odpowiada moim wyobrażeniom o książkowych postaciach :-) Oj, jak ja się stęskniłam...
@dziadekwie: Jeżeli ta kobieta, która pojawia się w momencie gdy Varys mówi ,,kaplan" to wlaśnie kaplanka, czyli Melisandre (bo ,,król" to Stanis, więc by pasowalo) to ją sobie inaczej wyobrażalem. Oprócz tego gitara. Czuję jednak, że za morzem przystopują z egzotycznym stylem fryzur, makijażu itp, ale to przeżyję.
@dziadekwie: Nie mówię, ze jest zla, ale po prostu dla mnie ona powinna wyglądać o wiele bardziej ,,donośnie" i wręcz arystokratycznie. A tutaj na takim pojedynczym kadrze to taka ladniejsza baba jaga.
@dziadekwie:
@Ryu:
Mam pytanie, skoro jesteście z akcją do przodu, to może mi odpowiecie - Syrio Forel zginął kiedy Arya uciekała? Bo nie było to tak jednoznacznie pokazane w serialu, a jestem ciekawy czy ta postać jeszcze się pojawi.
@Ryu: Rozczaruję Ciebie. W drugiej części wątek za morzem będzie mocno rozbudowany. Tak jak w książce pobyt w Qarth jest krótki, nie wiele się tam dzieje, to w filmie ma być bardzo rozwinięty: http://youtu.be/RWBxQp0GPx4 druga część wywiadu.
Obsadę można przejrzeć na polskiej stronie poświęconej PLIO: http://www.piesnloduiognia.com/wordpress/
@_komentator_: I zrozum takiego! ,,Druga książka się baaardzo różni. Tzn. nie różni się bardzo. Różni się trochę na początku" No kuźwa, jak za takim nadążyć?
Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że obsada tego serialu wybitnie odpowiada moim wyobrażeniom o książkowych postaciach
@dziadekwie:
Obsada to mi się akurat nie podoba. Generalnie wszyscy są za starzy. Taka Catelyn - w książce była młoda i piękna, tu jest starym babskiem. Cersei była niezwykle piękna - tu jest najwyżej przeciętna. Podoba mi się jedynie Dany, Tyrion, Jaime i przede wszystkim Lord Tywin. No i Joffrey, taka mała menda. Sean Bean dobrze zagrał Eddarda, ale również był na niego sporo za stary.
No ale nie ma co narzekać, bo to i tak najlepszy serial fantasy jaki powstał do tej pory. I jest wyjątkowo zgodny z książką.
@ZbanowaliscieMnieAbylemBordowy: W książce Daenerys miała 13 lat. Gdyby w serialu było tak samo nie byli byśmy światkami wielu niezapomnianych scen w filmie.
@ffurbo:
Ojtamojtam... Jak będę chciał pooglądać cycki, to mam kobitę, ewentualnie redtube. Ale Daenerys mi tak nie przeszkadzała, jak stare pomarszczone gęby Catelyn i innych dam.
@ZbanowaliscieMnieAbylemBordowy: Cat to kobieta, która urodziła piątkę dzieci... jakby gra la ją jakaś dwudziestoletnia laseczka, byłoby trochę nie bardzo... Cersei była urodziwa, ale w dalszych częściach jest wyraźnie powiedziane, że młodość ma już za sobą, chociażby w czasie podroży z septu Baleora do Czerwonej Twierdzy na końcu piątej części. Poza tym jest przepowiednia, która mówi, że młodsza, piękniejsza odbierze jej wszystko... Cersei i Cat są jak najbardziej odpowiednie. Arya jest zła, powinna być brzydka, a to całkiem ładna dziewczynka, podobnie z Ygritte. Aktorka jest śliczną dziewczyną, a w powieści ma między innymi krzywe zęby...
@ZbanowaliscieMnieAbylemBordowy: Musieli postarzyć Dany. Trzynastka nie moglaby nic praktycznie robić. Do tego jej aktorstwo pewnie byloby o wiele gorsze. A wiek Dany jest kluczowo związany z historią Westeros, bo urodzila się gdy Robert przejmowal wladzę. Czyli rebelię też trzeba bylo przesunąć. Z rebelią związane byly inne daty, z nimi inne i to takie domino. Poza tym sam Martin mówil, że to byl jego bląd z tym wiekiem postaci i jeżeli pisalby od nowa i musial coś zmienić to by temu mlodszemu pokoleniu wlaśnie dodal trochę lat.
@Srok: SPOILER! Nauki który udzielił Aryi nie pójdą w las, Syrio pozostanie zatem w niej jako wiedza i zasady. A potem pojawi sie Mężczyzna... i choć przy pierwszym kontakcie moze wydawać sie wyjątkowo śliski to później... Valar Morghulis!
@Ryu: trzeba też pamiętać, że w trudniejszych warunkach ludzie starzeją się szybciej. Ned Stark w wydaniu Beana może wyglądać "na swój wiek", jeśli weźmie się pod uwagę, że prawie całe życie spędził na mroźnej Północy.
@Ryu: Tak na moje to skoro jej uroda była zwalająca z nóg to tak powinno być w filmie, choć niestety zwyciężyły sprawy praktyczne - ciężko znaleźć rudą o takim typie urody jak Meli i do tego z talentem aktorskim.
@Ryu: Jak oceniasz książkę w porównaniu do serialu? Bo słyszałem, że książka jest raczej średnia, a nie wiem czy czekać w nieświadomości na drugi sezon Gry o Tron, czy popsuć sobie niespodziankę i jednak najpierw wszystko przeczytać.
słyszałem, że książka jest raczej średnia
Nie jest średnia. Naprawdę polecam. Najlepiej przekonaj się sam niczym nie ryzykując. Weź książkę Gra o Tron i ją przeczytaj. Potem weź poprawkę tylko na to, że znasz jej treść z pierwszego sezonu i oceń. Mi się świetnie sluchalo pierwszą książkę (bo sluchalem audiobooka) choć bylem bardzo na świeżo z serialem (zacząlem sluchać jakoś w okolicach 7 odcinka serialu). W książce dodatkowo pojawia się trochę więcej historii, dowiadujemy się o wiele więcej i już zaczynają się klarować zagadki, które nie dają spać czytelnikom po dziś dzień
Do tego wszystkie rozdzialy pisane są w pierwszej osobie, ale w ksiązce jest kilka postaci, które się zamieniają co rozdzial. Pierwszą książkę (fabula pierwszego sezonu) poznajesz z oczu Neda, Catelyn, Sansy, Aryi, Brana, Jona, Tyriona i Dany.
Ja uważam, ze kiepska, z kursem na "średnia", przechodząca do "nieprzeciętna lub co najmniej dobra" , aż po... boję się przypuszczać, co mnie czeka w kolejnych tomach :-) Po prostu uważam (tak, nadal tak uważam), że autor się wyrabia - na początku jest słabiutko, a potem z każdym kolejnym tomem całość nabiera takich rumieńców, że może wessać na amen :-) W każdym razie warto na początku trochę pojęczeć, bo potem jest piękna przygoda w krainie mrocznej wyobraźni. I wcale aż tak długo czekać nie trzeba.
@Srok: Przyjemnie się czyta, daje radę połknąć nawet ściany tekstu. Serial jest bardziej przesycony, bardziej wartki, esencjonawny (400str w kilku odcinkach), no i bardziej jest podkreślona brudalność, krwawość wydarzeń. No i cycki. Martin jakos tak tym nie epatuje, HBO cycki widzi wszędzie, co podnosi walor estetyczny dla sporej części widzów.
@Srok: Również polecam książkę, jestem po 2 tomach, zaczynam trzeci i na tym etapie mogę już powiedzieć, że wszystkie tomy jakie wyjdą łyknę jak młody pelikan.
Jak oceniasz książkę w porównaniu do serialu? Bo słyszałem, że książka jest raczej średnia, a nie wiem czy czekać w nieświadomości na drugi sezon Gry o Tron, czy popsuć sobie niespodziankę i jednak najpierw wszystko przeczytać.
@Srok:
Źle słyszałeś :P Przynajmniej moim zdaniem, to najlepszy cykl fantasy, jaki kiedykolwiek czytałem.
Popsujesz to sobie książkę, oglądając wcześniej film.
PS. I znowu nadszedł ten niezręczny moment, kiedy zgadzam się z Ryu...
@Ryu: jakiego audiobooka słuchałeś, po polsku czy angielsku? Słyszałem że Polacy robią super-audiobooka na 70 aktorów. Bo mi właściwie tylko audiobook pozostaje, na co dzień muszę czytać zbyt wiele i pojawia się wstręt do literek. Nie miał bym siły jeszcze wieczorem czytać książkę, a szkoda bo kiedyś to uwielbiałem ;)
@dziadekwie: Cały pic polega na tym że jest to wyjątek w swoim gatunku. Po prostu nie ma innych książek tego typu, tak realnie przedstawiających świat nawet nasz współczesny. Tu nie ma idealnych cnotliwych rycerzy i bohaterów, i złych do szpiku ludzi. Wszyscy są po prostu szarzy. Polecam szczególnie na zimowe chłodne wieczory, coś wspaniałego.
@Srok: W serialu bardzo zawiodłem się na scenach batalistycznych - praktycznie brak takowych :( Liczyłem na epickie starcia a'la obrona Helmowego Jaru w LotR, a tu taka padaka :( Pewnie połowa budżetu poszła na obsadzenie Boromira w roli lorda Starka, stąd taka kiszka ;) Z wiadomych względów, jest szansa, że w drugim sezonie sytuacja się poprawi! ;)
@dziadekwie:
Chyba inne książki czytaliśmy. Cała saga epicka może uczta dla wron trochę słabsza ale tylko [rzez brak tyriona i jona.
Polecam całą sagę !
@lestek190: Po prostu gdzieś kiedyś widziałem taką opinię, nie miałem niestety jeszcze okazji jej zweryfikować, ale czytając wasze opinie na temat tej sagi, w najbliższym czasie mam zamiar zabrać się za książkowe wydanie Gry o Tron.
@LibertyPrime: Polacy dopiero mają robić tego audiobooka, czy tam w zasadzie sluchowisko. Co jest dla mnie zlą wiadomością, bo to oznacza, że już na pewno nie zrobią pozostalych dwóch książek z Trylogii Husyckiej.
Martina sluchalem po angielsku. Wszystkie ksiażki czytane przez Roya Dotrice'a. (W drugim sezonie będzie gral Piromancera) Facet swoje lata ma, ale do tego spore doświadczenie teatralne i świetnie mi się tego slucha. Z resztą jak go nie wzięli do Uczty to pelno fanów się bulwersowalo. :)
Moim zdaniem książka średnia. Gdybym nie wiedział, że jest na odwrót pomyślałbym, że napisana na podstawie serialu, bo styl pisania jest strasznie "płaski". Ot po prostu opisywanie wydarzeń. Gdyby nie fabuła, która otwiera mnóstwo wątków i przez to się nie nudzi, była by to naprawdę słaba pozycja. Jest to chyba jedna ekranizacja, która podobała mi się bardziej niż sama książka.
@kkrulik: Mnie książka się strasznie podoba, podobnie jak serial, jednak w książce jest znacznie więcej szczegółów, HBO wycięło trochę wątków, no i w serialu nie ma tych wielkich scen bitew, które można sobie wyobrazić czytając lekturę.
@Srok: jak wielu innych, polecam książkę. i zaznaczę, że nie przepadam za fantasy. ale obejrzałem pierwszy sezon GoT i mi się podobał, więc zaryzykowałem - kupiłem bratu książkę na urodziny :P sam ją najpierw przeczytałem i mnie wciągnęła, a teraz jestem w połowie trzeciego tomu i naprawdę daje radę. przede wszystkim świetne jest to, że nie ma tu czarno-białych postaci czy sytuacji, cały świat jest w wielu odcieniach szarości. w dodatku Martin daje wiele nieprzewidzianych zwrotów akcji i nie patyczkuje się ze swoimi postaciami. można spodziewać się wszystkiego, a i tak nieraz cię zaskoczy.
Do tego wszystkie rozdzialy pisane są w pierwszej osobie
@Ryu: Gwoli ścisłości: wszystkie rozdziały pisane są w trzeciej osobie, a jedynie bohaterem każdego kolejnego rozdziału jest inna z wielu pierwszoplanowych postaci pojawiających się w cyklu
@ratttman: Mamma mia! Ale się pomylilem. Ale gdyby byly w pierwszej to byloby pięknie. Szczególnie w rozdzialach Neda gdy wspominal to co mu się śnilo... :)
Aha zapomniałem o największym minusie serialu - Renlym. Otóż w serialu mamy jakiegoś wymoczka o gejowskich skłonnościach. W książce był to cieszący się życiem zuchwalec , utracjusz , który porywał za sobą tłumy (kobiety i mężczyzn) Był niemal kopią Roberta z okresu młodości a dodam, że wg Martina młody Robert był niemal półbogiem , herosem, który miażdżył przeciwników młotem bojowym ( którego większość śmiertelników nie potrafiła nawet unieść) Co prawda na dworze krążyły plotki , że woli towarzystwo męskie ale nikt go za rękę nie złapał , w dodatku normalną sprawą jest, iż w przypadku osoby popularnej przeciwnicy polityczni zrobią wszystko żeby ją móc zmieszać z błotem) Zdaje się, że Martin przyznał, w którymś z wywiadów , że Loras to gej ale odnośnie Renlyego chyba nie potwierdził jednoznacznie. Renly był postacią sympatyczną choć pustą i być może biseksualną a nie od razu z grubej rury gejem ( przynajmniej ten książkowy nie dawał tego po sobie poznać)
@Ryu: te informacje pojawiły się jakoś w późniejszych książkach? jestem w połowie drugiego tomu (kilka rozdziałów po zamordowaniu Renlego) i nigdzie nie było nic o jego orientacji...
@Emill: wprost w książce nie ma ale jest fragment o tym jak ma młoda żonę i po dwóch tygodniach od ślubu ciągle jest dziewicą (to po co się hajtał?). O Lorasie też jest w podobnym tonie. Urodziwy chłopak, każda jego a on nawet nie spogląda na żadną dziewczynę. W spół reżyserem serialu jest Martin, Gra o tron jest sprzed ponad 10 lat i być może Martin troszkę chce naprostować fabułę do obecnej wizji.
@Emill: Nie, nie pomilila mi sie opcja odpowiedzi. Chodzi mi o twoj nie wybredny oraz jawny spoiler ktory moze tylko zniechecic osoby ktore jeszcze nie dotarly do tego momentu co ty i nie chca byc powiadomione o smierci jednego z bohaterow.
@Emill: Jak bys tylko poczytal odpowiedzi do komentarzy ehel0na to on tez dostal po dupie ode mnie za to a do krzta nie chcialem odpisywac zeby mu nie podbic tego gowna.
A ksiazki przeczytalem wiec mi te spoilery nie straszne, ale co ma powiedziec ktos kto dopiero przeczytal pierwsza czy tam druga czesc? mysl czasem o innych.
@dziadekwie: Tak i nie. Sęk w tym, że wszyscy dają tyle samo. Wszystko zależy od tego kto jest najemnikiem. ,,Wladzę ma ten, o którym ludzie myślą, że ma wladzę."
@Ryu: Ano racja. Chociaż nie... racja i nie racja. Wszystko zależy od tego, kto rzuca większy cień. Ale czy najemnik ma na to wpływ? Chyba o tyle, o ile zależy od niego, za jaką walutę daje się przehandlować... No, jest w tej książce kilka niegłupich refleksji :-)
@dziadekwie: Parafrazując klasykę: "Kombinujesz na krótką metę. To co dla Ciebie jest sufitem dla mnie jest podłogą. Ja już liczę walizki które zarobię na znajomości z królem".
@Ryu: Ja bym poszedł z Khalessi, Jonem Snow, albo Tyrionem. Dlaczego? Khalessi ma smoki. Jon Snow ma najlepszego wilkora, a poza tym ma w sobie najwięcej z Eddarka Starka. A Tyrion to mały cwaniak który z każdej opresji wyjdzie cało... no nie licząc nosa.
@Ryu: generalnie chodziło o to że ten common swordsman był wtedy królem, kapłanem i bogaczem na raz. Tu chodzi o społeczeństwo, o plebs, kiedy wyższe warstwy będą mieć kłopoty to ci na dole będą decydować. Uśmierciłbym wszystkich z nich.
Ja i moi znajomi, którzy również czytali Martina tak sobie dogadujemy czasem " niech Ci George R.R. Martin ułoży scenariusz życia na kolejny rok, albo plany na urlop" :)
Generalnie jeśli idzie o gatunek Fantasy to mało kto jest w stanie dorównać Martinowi. Jest on po prostu mistrzem. Serial nie dorównuje książce w żadnym aspekcie. Aktorzy świetnie dobrani , ale widać braki w budżecie przez co nie do końca na ekranie widzimy to co nam przedstawił George ( 40 tysięcy dothrackich jeźdźców w serialu wygląda jakby ich było góra 50;-) , brak bitew itp) Wadą jest też SPOILER „Littlefinger” (aktor świetnie dobrany) ale w serialu od początku gra w otwarte karty , podczas gdy w książce niemal wszyscy (może poza eunuchem) mieli go za lubiącego się przechwalać niegroźnego człowieczka , którego jedynym talentem było załatwianie pieniędzy na zachcianki Roberta.
Miłośnikom Fantasy polecam serię Boże Monarchie ( nie jest aż tak dobra jak dzieło Martina aczkolwiek liczba intryg , bitew i na końcu wojen równie dobry jak u Georga)
A dla tych co lubują się w magii Malazańska księga poległych. Gdyby autor trochę wyluzował z nadużywaniem magii mogłoby być to dzieło równe Martinowi.
@ehel0n: To jest serial, jasne że nie stać ich na to, żeby każdy odcinek był porównywalny do kinowych hitów. Gra o tron ma ogromny budżet jak na telewizję, fantasy to po prostu wymagający gatunek. Dostaliśmy od HBO wszystko co najlepsze. Wkurza mnie takie jęczenie.
@sshp: to niech cie wkurza;-). Ja nie jęczę. Po prostu stwierdzam fakt , że serial ledwo w 50% oddaje klimat książki . Jeśli myślisz inaczej to pewnie nawet jej nie czytałeś.
@ehel0n: Skomentowałam twoje narzekania na "niski" budżet, reszta naprawdę mnie nie obchodzi. Nigdzie nie wyrażałam swojej opinii na temat serialu, więc mógłbyś sobie odpuścić żenujący docinek na temat czytania przeze mnie Gry o tron. Książki przeczytałam jeszcze zanim serial się pojawił. Śmiało, wywyższaj się dalej, przepytaj mnie z całego gatunku.
@sshp: To ty jesteś żenujący lol. Imputujesz mi rzeczy, których nie zrobiłem. Gdzieś ty biedaku zauważył moje narzekania? Ja stwierdziłem tylko fakty. Jeśli dla ciebie stwierdzenie faktu równoznaczne jest z narzekaniem oznacz to, że jesteś chyba pokrzywdzony przez los.
Ile będzie sezonów? Jeżeli więcej niż 3 to chyba jednak odpuszczę sobie całkowicie serial a kupię książki. Jak można oglądać serial na podstawie książki dłużej niż 2-3 lata i nadal nie będzie końca? Lepiej przeczytać wszystkie tomy w miesiąc i po krzyku.
@011011010110000101111000: narzie HBO zamówiło trzy sezony, z tego co wiem. A sama seria ma miec siedem tomów. 2 ostatnie jeszcze nie napisane, a 2 czesci z pieciu juz wydanych sa dwutomowe. Czyli obecnie mamy 7 osobnych ksiazek ;) I zapewne tyle tez bedzie sezonów (nie licze jeszcze nie wydanych ksiazek).
@011011010110000101111000:
Książek wyszlo pięć. Wyjść mają jeszcze dwie (może nawet trzy). Twórcy serialu oficjalnie powiedzieli, że trzecia książka nie będzie jednym sezonem. Możnaby wyciągnąć nawet z 10 sezonów. Tylko co zrobić z aktorami, którzy będą 10 lat starsi, gdy w fabule mija rok/dwa?
@Ryu: Maja krecić dwa sezony na rok wiec w sumie aktorzy by sie tak znowu bardzo nie postarzeli, a reszte można załatwić charakteryzacją. Przynajmnije mam taka nadzieje ;)
@Ryu: Ricona to by mogli nawet zamienić na innego aktora i pewnie nie wiele osób by zauważyło ;)
No z pierwsza czescia HBO sobie ladnie poradziło wiec u mnie maja pewien kredyt zaufania
@Kunin: czytam w oryginale, częśc trzecia to " A Storm of Swords : Steel and Snow" i " A Storm of Swords : Blood and Gold" . nie dziwi mnie, że Martin ją podzielił, bo każda z nich ma grubo ponad 500 stron.
@Kunin: Fakt, właśnie sprawdziłem w wikipedii, angielska nic nie wspomina o dwóch tomach. Zastanawiam się, czy przypadkiem jej nie podzielili po nakręceniu serialu - każdy tom kosztuje 9 funtów, niezależnie od objętości, więc wiadomo, o co chodzi ;)
@Ryu:
Swoją drogą ja to nie rozumiem takich ludzi :P Samą mnie kusi, żeby bratu opowiedzieć, co będzie dalej, bo już się kwietnia nie może doczekać, ale zwyczajnie nie zrobię mu tego. Jakaś satysfakcja z tego czy co?:P
@Destr0: Prosta taktyka w takich wykopach: nie czytać tego, co ma minusy i nie odkrywać zakrytych komentarzy, bo wiadomo co zawierają ;)
@Destr0: Wspólczuję. Tzn, nawet nie wspólczuję. Łączę się w bólu, bo o tym pierwszym też się dowiedzialem bardzo wcześnie i to jest ten spoiler, o którym często z Szymonem wspominamy. :*
@Destr0:
Ani się waż! Tamtemu spoilerowi te wszystkie tutaj razem wzięte do pięt nie dorastają. Nie wiem, jak innych, ale mnie Sapkowski zwyczajnie załamał i pogrążyłam się w literackiej rozpaczy.
@Ryu:
Trochę tak i [UWAGA, NIE CZYTAĆ, KTO NIE DOTARŁ CHOCIAŻ DO POŁOWY] może być tak, jak z Branem czy Aryą (uwielbiam ją :)) Ale... może też tak nie być. Więcej wiedzieć nie chcę, ciii!
@Ryu:
Nie jestem przekonana. Postać ciekawa, ale coś mi w nim nie pasuje, czegoś brakuje... i nie chodzi o rękę ;) Najstarszy z nich był za to bardzo spójny i chociaż szczerze go nie cierpiałam, to postać pierwsza klasa, jak chodzi o jej kreację. Zresztą w serialu podobnie- jedna z tych paru postaci, do których aktorzy mi się idealnie wpasowali w wyobrażenia.
Od razu widać, że robione przez HBO. Serial opiera się na tej samej trójzasadzie, co Spartacus, True Blood, Borgias itp.
- intryga
- przemoc
- sex
Czyli to, co plebs lubi najbardziej... Fantastyki w tym praktycznie zero (nie licząc małego CGI smoka na końcu...), to jest bardziej serial quasi-historyczny. Starcie z Brzytwą Lema przetrwałby o włos. Jak to powiedział Einstein: wielkie umysły rozprawiają o ideach, średnie - o wydarzeniach, małe - o innych...
@Goryptic: The Borgias jest Showtime'u, a Spartacus jest ze Starz. To że je polskie HBO emituje, to nie znaczy, że to są seriale HBO.
Lista seriali HBO jest na ich stronie http://www.hbo.com/
@Destr0:
Nie czytał, nie będzie się zniżał do poziomu "plebsu". Woli obejrzeć screeny z seriali i twierdzić, że to to samo, ponieważ zauważył 3 podobne wątki. Kij z tym, że w życiu one też się naokrągło przewijają czy to w polityce czy na ulicy, a książka jest na tyle sprytnie napisana, że gdyby nie smoki i Inni, możnaby uwierzyć, że kiedyś rzeczywiście taka historia miała miejsce.
@Goryptic:
- intryga - no to chyba raczej na plus?
- przemoc - w świecie fantasy to chyba nic nadzwyczajnego? nawet we Władcy Pierścieni się zdarzała :P
- sex - no chyba, że robimy serial o eunuchach
A na podsumowanie - to dość wierna ekranizacja książki. Proponuje sięgnąć do źródła i wtedy ocenić.
@mariankozyr: nie wiem czy zauważyliście, ale ja oceniam SERIAL. NIE książkę. Jak oceniasz ekranizację filmu to też dajesz mu plusy "bo książka fajna"...? Film to film, książka to książka. Jakoś na serialowym Wiedźminie nikt suchej nitki nie zostawił, mimo że opowiadania fajne...
"- intryga - no to chyba raczej na plus?"
Nie, nie na plus. Na plus jest fabuła oparta na jakiejś idei, pomyśle. Gra o Tron, gdyby ogołocić ją z całego tego "średniowiecza pseudofantasy" nie różni się kompletnie niczym od Mody na sukces czy innego Klanu: "kto sie z kim rucha i kto komu chce gardło poderżnąć". Dno.
"- przemoc - w świecie fantasy to chyba nic nadzwyczajnego?"
Przemoc jest ok, dopóki jest integralnym elementem fabuły. A GoT przemoc jest po to żeby była, ma być krwawa i najlepiej bez sensu (przykład: pierwszy odcinek, pierwsze 10 minut - już dekapitacja. Nasz "protagonista" zabija lojalnego żołnierza, który jako jedyny przeżył jakąś napaść i nie mając ze sobą żadnego prowiantu itp. wrócił ostrzec swoich rodaków. Mój mózg zaraz exploduje....)
"- sex - no chyba, że robimy serial o eunuchach"
J.w. - już w pierwszym odcinku mamy tyle kompletnie bezsensownym momentów wciśniętych tylko i wyłącznie po to, żeby były. Wystarczająco będzie powiedzieć, że do serialu zatrudniono dziwkę do odgrywania postaci, której notabene w książce nie było, a w serialu jej rola polega tylko i wyłącznie na pokazywaniu się nago (Esmé Bianco).
Boli dupa, co? Porównywanie tego chłamu do Władcy Pierścieni to jak porównywać Skazanego na śmierć do Dwunastu gniewnych ludzi...
@Goryptic: Od mojej dupy wara. Widzę, że po prostu nie zrozumiałeś nic a nic serialu, mam nadzieje że Ci dupa nie eksploduje...
intryga jest tu najważniejszym elementem fabuły, przypomnę Ci tytuł, Gra o Tron, coś Ci to mówi?
Za to pierwsze minuty Władcy Pierścieni to sielanka.
Czy Ty to w ogóle obejrzałeś? "pierwszy odcinek, pierwsze 10 minut - już dekapitacja. Nasz "protagonista" zabija lojalnego żołnierza, który jako jedyny przeżył jakąś napaść i nie mając ze sobą żadnego prowiantu itp. wrócił ostrzec swoich rodaków" - To może wyjaśnię, to była egzekucja dezertera z muru, nie żołnierza, dezertera, który przysiągł służyć i nie opuszczać muru, pod karą śmierci, egzekucja to była karaz którą musiał się liczyć. A przeżył napaść Innych, mitycznych stworów, w których istnienie nikt już nie wierzy, więc jego opowieść nie brzmiała zbyt wiarygodnie....
Sexu jest tyle co w ksiażce, zabieg z dziwką uważam akurat, za trafiony, bo dowiadujemy się o motywacjach paru postaci przy niej.
Sexu wcale nie jest więcej niż w książce.
Każdy czegoś innego oczekuje, mi GOT zarówno ksiażka jak i film podoba się za bogactwo świata, różnorodność bohaterów, świetną fabułę i dialogi, za to że całość odarta jest z patosu heroizmu, za to pełna naturalizmu, brutalności i bezwzględności.
@mariankozyr: "intryga jest tu najważniejszym elementem fabuły, przypomnę Ci tytuł, Gra o Tron, coś Ci to mówi?"
No i właśnie o tym mówię. Sam główny zamysł serialu/książki jest jak z jakiegoś M jak miłość.
"To może wyjaśnię, to była egzekucja dezertera z muru, nie żołnierza, dezertera, który przysiągł służyć i nie opuszczać muru, pod karą śmierci"
I taki dezerter - wiedząc, co go czeka - mimo to przybiega do swojego króla by ostrzec go przed mitycznymi stworami, w które nikt już nie wierzy. Każdy inny dezerter zmieniłby tożsamość i spieprzył do innego kraju, a ten, cholera, jakoś nie... Czy król/władca wyciągnie z tego jakieś wnioski? A skąd... Dawaj pan łeb na pień.
@Goryptic:
I dlatego widać, że oceniasz tylko serial, rzeczywiście nie czytając książki.
Co do dezertera- w książce wyjaśnione jest, że kto zdezerteruje z Nocnej Straży, tego czeka tylko i wyłączenie śmierć. Do Nocnej Straży trafiali złodzieje, mordercy, gwałciciele, czasami normalni ludzie, jak Jon Snow, ale w większości była to dla nich jedyna ucieczka przed śmiercią/okaleczeniem/krótko mówiąc: karą. Ludzie z Nocnej Straży nosili dość charakterystyczną odzież: kto zauważył takiego zbiega, nie mógł udzielnić mu schornienia, ponieważ sam miałby problemy. Logiczne, że dezerter trafiał na pieniek. I uciec do innego kraju było dość ciężko, gdybyś popatrzył na mapę i przeczytał o sposobie życia mieszkańców Północy.
W kwestii mitycznych stworów, w które nikt nie wierzy- w Nocnej Straży były one dalej obecne w podaniach i mimo zaprzeczaniu strażników, większość z nich w podświadomości w nie wierzyła. Żywe też były przekazy o Zimie, podczas której Inni przekraczają Mur.
Serial jest wyjątkowo spójny z książką, nie można go było chyba lepiej zrobić- większość nawet do połowy takiej jakości nie dochodzi. To, że nie rozumiesz celowości niektórych wątków, nie znaczy, że serial jest źle zrobiony. Właśnie wyjątkowo sprawnie, ale niektóre wątki zrozumiesz dopiero po ruszeniu książki.
Intryga być musi. Seksu jest sporo, ale głównie w wydaniu Khaleesi i władcy Dorthraków, co wydaje mi się, że ma duży sens- w książce sposób budzenia się więzi między nimi był przedstawiony nie tylko seksem, w serialu był to chyba jedyny sposób.
Jeszcze w sprawie Wiedźmina: nikt nie zostawił suchej nitki, bo zwyczajnie był kijowo zrobiony, postaci nietrafione, gra "taka se", o charakteryzacji i kochanych potworach nie trzeba mówić. To była kpina z książki.
Dlaczego Amerykanie przedstawiają władcę na tronie jako jakiegoś niedorozwoja, młokosa z kompleksem, głąba, tyrana? Zakrzywiają tylko historię, ponieważ takich królów było tylko kilku.
@Weeman86: Tak przedstawiają tego wladcę. Poprzedni byl rubasznym pijakiem, którego wladza w ogóle nie obchodzila. Natomiast jeszcze poprzedni byl chory psychicznie i lubil palić ludzi. Do tego będą inni wladcy na innych tronach.
@Weeman86: "Ludzie honoru" w świecie "Gry o tron" giną systematycznie, z częstotliwością jednej sympatycznej postaci na tom.
Swego rodzaju antytezą Joffreya jest Stannis - okrutny w swojej sprawiedliwości, ale tylko dlatego (SPOILER) w przeciwieństwie do Eddarda (KONIEC SPOILERA) jeszcze dycha ;)
@FieryLuke: dycha z innego powodu! Dycha dlatego, że nie był w Królewskiej Przystani gdy Joffrey (Cersei) przejął władzę. Ned był mocno naiwny, zbyt honorowy i dlatego zginął.
Dlaczego Amerykanie przedstawiają władcę na tronie jako jakiegoś niedorozwoja, młokosa z kompleksem, głąba, tyrana? Zakrzywiają tylko historię, ponieważ takich królów było tylko kilku.
@Weeman86:
To nie jest książka historyczna, heloł?
@sshp: [SPOILER] Jedna postać blisko tytułu protagonisty na tom. W Starciu Królów można rozważać, czy chodzi o Renly'ego, czy lorda Mormonta, ale zasadniczo chodziło mi o to, że w Westeros dobry władca nie żyje zbyt długo.
@FieryLuke:
@FieryLuke: Tak jak i dawniej tak i teraz, albo grasz bez żadnych zasad albo giniesz, ci co zakładają sobie sami ograniczenia to giną. To mi się podoba w tej książce, zdegradowany, okaleczony system wartości praktycznie każdej z postaci.
@@SPOILER (Starcie Krolów i Nawałnica Mieczy)@@
Ty, ty, ty... Właśnie skończyłem czytać Starcie Królów i lord Mormont tam nie umarł, więc spoilerujesz mi tutaj z kolejnych części! Na początku Nawałnicy Mieczy jest przygotowany spisek, ale miałem nadzieję, że go nie zabiją :(
@Leniwiec1: Przepraszam :( Naprawdę wydawało mi się, że to było w Starciu, biorąc pod uwagę, że dalsze wydarzenia Nawałnicy zgodnie z tytułem przyćmiewają pierwszą połowę tomu.
To może takie pytanie: kto, póki Mormont w "Nawałnicy" nie wypowiedział imienia swojego syna, skojarzył wspólne nazwisko Lorda Dowódcy Nocnej Straży i adiutanta Daenerys? Mi przez całą "Grę o tron" mi to umknęło.
@ulkaaa: A kiedy to ja jej nie użyłem?;-) Zdaje się, że tylko raz pod postem Ryu, gdyż uznałem, że to nie przeszkodzi w dyskusji;-) Dobra 2 razy mój błąd hehe
To sobie trochę jeszcze poczekamy, ale tylko trochę :))
Niedzwiedz w powietrzu zweszyl miod!
I ryknal, czujac nagly glod!
Niedzwiedz w powietrzu zweszyl miod!
I ryknal, czujac nagly glod!
Kiedy w powietrzu zweszyl miod!
@Lilac: na hbo, w tvp albo innej stacji bym sie raczej nie spodziewał bo za dużo scen +18. Chyba że za jakieś 3 lata wyskoczą z I sezonem ocenzurowanym w cholere, albo będą go puszczać po 23 ;p
@neuromancer: Tylko trochę, ale to na prawdę nie ma sensu - w książce jest więcej materiału, wiele postaci w II tomie będzie bez kontekstu, nie będziesz rozumiał ich punktu widzenia. Serial jest wierny oryginałowi ale są to niezależne twory, nie będziesz czuł znużenia czytając I tom po raz pierwszy ;)
@neuromancer: Zdecydowanie bardzo. Za dużo się dzieje w pierwszym tomie i za dużo motywów postaci się tam przewija, aby sobie to darować. Nawet jeśli oglądałeś serial. Jak Ci się podobał, to zdecydowanie czytaj książkę :)
@neuromancer: też stałem przed dylematem czy nie olać pierwszej części... polecam jednak przeczytać - "rozdziały" są w miarę krótkie, nie ma tu przesadzonych opisów lokacji czy strojów... akcja leci bardzo i nie nudzi - nawet gdy wiesz co się ma wydarzyć.
Sam nie zauważyłem kiedy gdy przekroczyłem 50% książki.
@neuromancer: Ja zacząłem czytać sagę po obejrzeniu I sezonu. Powiem Ci, że pierwszy tom czytało mi się ciężko, bo nie miałem na niego "apetytu". Dużo kartkowałem, przyspieszałem, ale inaczej po prostu nie miałem chęci. Polecam Ci więc sięgnąć po drugi tom zanim zaczną emitować go w TV, bo stracisz jeszcze więcej niż ja.
@neuromancer:
Ewentualnie, jeśli bardzo nie chcesz czytać pierwszej części (ale wydaje mi się, że szkoda by było), to obejrzyj serial, a potem bierz się za drugi tom książki. Bylebyś zdążył przed kwietniem ;)
Komentarze (200)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (180)
-
-
-
Otomoto.plHonda Accord Ząbki, 24000 PLN
Can-Am inny Śrem, 22560 EUR
Renault RVI Godów, 39500 PLN