Film z 1994 roku. W tym samym roku na ekrany kin wszedł m.in. Forrest Gump, Pulp Fiction. Te trzy filmy w większości rankingów są w pierwszej dziesiątce najlepszych filmów wszech czasów. Między nimi toczyła się walka o Oscary w 1995 roku. Teraz nie ma już takiego zagęszczenia dobrych filmów hollywoodzkich.
@fenomen1990:
Forrest Gump, Pulp Fiction, Skazani na Shawshank, Król Lew, Cztery Wesela i Pogrzeb, Quiz Show czy nawet Wywiad z Wampirem i Speed: Niebezpieczna szybkość
Dobry rocznik
o nawet strona mobilna jest :) Film fajny ale opowiadanie bardziej mi się podobało. Szkoda, że takie krótkie. Ogólnie polecam książkę "Cztery pory roku" Kinga, w których jest skazani na shawshank. I jeszcze jedno świetne opowiadanie - Zły Uczeń(młody chłopak odkrywa że w jego miasteczku ukrywa się były hitlerowiec.Zaprzyjaźnia się ze staruszkiem.Zafascynowany zbrodniami szantażuje go i każe opowiadać o wszystkim. Sam też zaczyna schodzić na zła drogę )
@Koller: to drugie opowiadanie również zostało zekranizowane, oryginalny tytuł to Apt Pupil/Uczeń szatana. Polecam bo film robi wrażenie chociaż niezbyt dokładnie opisuje wszystko z opowiadania.
@Elaviart: chyba gorzej od "Lśnienia" pod tym względem być już chyba nie może? Bo jako ekranizacja książki to poza tytułem niewiele ma z nią wspólnego.
@BQP: Filmy na podstawie Kinga są tworzone tak jak jego książki - dla pieniędzy, z nazwiskiem jako magnes na fanów.
Akurat "Lśnienie" uważam za jedną z lepszych ekranizacji, mimo okrojenia jest jednym z dwóch przypadków jakie znam (obok "Forresta Gumpa") kiedy film okazał się lepszy niż książka. Oprócz tego godne uwagi są jeszcze oczywiście "Skazani na Shawshank" i "Zielona mila". Cała reszta jego ekranizacji to niestety chłam w tym i "Apt pupil". Nie warto tracić czasu, bo tylko się wk%!%isz jeśli podobało Ci się opowiadanie.
Filmy na podstawie Kinga są tworzone tak jak jego książki - dla pieniędzy, z nazwiskiem jako magnes na fanów.
@Elaviart: no nie zgodzę się. Przeczytałem wiele jego książek i nie narzekam. No trochę ten nowy styl pisania Kinga jest wkurzający, ale i tak czyta się ciekawie. A Zielona Mila to akurat najlepsza ekranizacja książki Kinga. Dzisiaj obejrzę jeszcze Shawshank Redemption i się zobaczy. A co do filmowego "Lśnienia" to nie podobało mi się jak jasny piernik :)
@BQP: Kiedyś byłem wielkim fanem Kinga - gdy czytałem jego najsłynniejsze, wiadome dzieła. Naprawdę facet miał kilka świetnych momentów.
Ale im dalej tym było gorzej. Punkt krytyczny stanowiła "Bezsenność", książka - recepta na tytułową przypadłość. Wtedy zorientowałem się, że napisał dużo więcej słabych książek niż dobrych i wypisałem się z fanklubu ;)
@Elaviart: Bezsenność była z jednej strony dość mocno pogmatwana (nawiązywała do uniwersum stworzonego w serii "Mroczna wieża") ale pomysł miała genialny CEL I PRZYPADEK i to przedstawione w tak obrazowy sposób
Z łatwiejszych w odbiorze nowszych książek Kinga polecam "Pod kopułą" nie mogłem przestać czytać :)
@Elaviart: Ja jeszcze bardzo lubię "The Stand" ("Bastion" po naszemu) - mini serial z Garym Sinise - mam do niego (do serialu, nie Garego) sentyment od czasu gdy puszczali go na RTL7 co pół roku :)
@kiska2: Oczywiście, pomysł był świetny. Ale wykonanie niezbyt mi się spodobało i nie chodzi o trudność w odbiorze, bo akurat nie uważam "Bezsenności" za specjalnie skomplikowaną i ciężką pozycję. Chociaż ciężką może tak - niektóre wydania sporo ważą i łatwo można przy niej usnąć.
Podobnie było zresztą z "Mroczną wieżą". Też mnie zbytnio nie porwała.
@Elaviart: najlepsza ekranizacja jaką widziałem jest bez wątpienia Miasteczko Salem, praktycznie w 100% jest zgodny z książką, brakuje jedynie kilku scen ale poza tym trzyma się oryginału bardzo mocno.
@Koller: tutaj nie ma wątpliwości, że książka zazwyczaj lepiej oddaje klimat przez bogatsze opisy i lepsza narracje i to zakończenie w miasteczku salem też dobrze wpływa na całokształt.
@Elaviart: I tu idealnie widać, jak różni są ludzie :D Ja uważam "lśnienie" za jedną z najlepszych książek jakie czytałem, a np z całego serca nienawidzę twórczości Kubricka (poza paroma wyjątkami), która dla mnie jest mdła, przegadana i totalnie bez klimatu. Tak wiec Jego "lśnienie" dla mnie było tak beznadziejne, jak tylko może być film :)
Z kolei "Bezsenność" tak jak Ty uważam że okropnie nudną książkę i jedna z niewielu jakich nie doczytałem do końca bo nie dałem rady.
Nie da się chyba wszystkim dogodzić :)
@slusar_o2: Nie napisałem, że "Lśnienie" to jakiś niesamowity film. Gdyby nie Nicholson nawet nie zwróciłbym na niego uwagi i poniekąd zgadzam się z Tobą w kwestii twórczości Kubricka - też za nim nie przepadam, może poza pierwszą połową "Full metal jacket". Chociaż perfekcjonizmu nie można mu odmówić.
W skrócie "Lśnienie", zarówno książka jak i film nie są imho zbyt wybitne.
Film obejrzałem w sumie kilka razy, jeden z moich ulubionych. Parę lat temu udało mi się zwiedzić więzienie w Mansfield (od dawna nieczynne), gdzie parę scen kręcili. M.in. pokój z napisem "Brooks was here" można obejrzeć jak również pamiętną rurę przez którą się przeciskał Tim Robbins. Co ciekawe, jak pytaliśmy o drogę to miejscowi Amerykanie nie kojarzyli nazwy Shawshank z tym więzieniem i nie wiedzieli o co nam chodzi :)
@odislaw: ja obejrzałem go także po raz 5, tyle że pierwszy raz widziałem go jakieś pół roku temu. Uczyłem się wtedy do 3 w nocy i wykończony załączyłem sobie standardowo film do snu, i trafiło na "Shawshank Redemption". Nie mogłem zmrużyć oka przez cały film, a rano nie wstałem na kolokwium. I w sumie nie żałuję ;).
@odislaw: A ja zapomniałem już jak to jest oglądać film w tv. A sam film nie zmieścił się do mojego top 25, ale znalazł miejsce wśród wyróżnionych filmów :P
Dziś oglądałem ten film na polsacie pierwszy raz . Przyznajebrak przecinkaze to jeden z najlepszych filmów jakie oglądałemspacja przed przecinkiem, postanowilem troche poszperać miedzy innymi czy istniało takie więzienie naprawde i znalliterówkazłem naprawde ciekawą stronke.
Jak mnie drażni takie niechlujne pisanie. Nie można przeczytać jeszcze raz przed zatwierdzeniem? Jeśli masz to robić byle jak, nie rób tego wcale. I nie adresuję tego tylko do Ciebie, raczej jest to wyraz mojego ubolewania nad napotykaną na każdym kroku bylejakością.
@dziki_rysio_997: Pan mistrz ortografii nie wyłapał wszystkiego. W pierwszym zdaniu jest spacja prze kropką. W drugim zdaniu złożonym też brakuje przecinka. "... najlepszych filmów, jakie oglądałem...". Brakuje też przecinka przed "czy" w ostatnim zdaniu.
Hańba! By dyslektyk z pakietem premium dysfunkcji poprawiał komuś ortografię i interpunkcję!
@kapelarz: Zakończenie jest dużo lepsze w książce (właściwie to w opowiadaniu, bo ma ze 100 stron), mimo iż różni się tylko jednym szczegółem - a raczej jego brakiem.
Bardzo lubię ten film, ale nie rozumiem AŻ takiego zachwytu - w każdym rankingu na pierwszym miejscu, same ohy i ahy. A znam kilka dużo lepszych produkcji.
@Elaviart: zapewne ogladales po polsku z pogodowym lektorem.
zagranica smieja sie z nas ze nie mamy dubbingow. i mowia ze mamy pogode zamiast filmu.
skazani na shawshank to jeden z najlepszych filmow, nalezy zrozumiec jakby ... inaczej.
najlepiej jest sie po prostu wczuc w bohaterow. sprobowac wlaczyc te same emocje... no i zobaczysz dlaczego ten film jest jednym z najlepszych.
@k4mgur: Filmy anglojęzyczne oglądam w oryginalnej wersji bez lektora ani napisów.
Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że to słabe kino. Wręcz przeciwnie, ale nie widzę w nim żadnej doskonałości. Prosta historia o tryumfie dobra nad złem, jakich były tysiące, aktorstwo też się jakoś specjalnie nie wybija, tak jak postacie. Po prostu porządnie zrobione kino. Nie mogę wczuć się w bohaterów, którzy ukazani są tak jednowymiarowo - spokojny, mądry Rudy, w gruncie rzeczy dobry człowiek, który popełnił błąd, realista będący pomostem między rzeczywistością, a marzeniami dla Andy'ego. Tu z kolei mamy skrzywdzonego, dobrego człowieka. Na drugim biegunie tradycyjnie - zły naczelnik, źli strażnicy obdarzeni nadnaturalną mocą nie starzenia się. Trąca banałem i naiwnością, ale takie historie o sprawiedliwości dla biednego człowieka najłatwiej kupić - stąd ogromna popularność tego obrazu, bo kto nie czuł radości gdy naczelnik wkładał sobie lufę do ust, a Andy odjechał samochodem w siną dal?
Nie ma tu wiele do rozumienia, bo film jest prosty jak budowa cepa. Obraz nie daje nam możliwości interpretacji.
A dlaczego ty uważasz go za jeden z najlepszych?
@Neczer:
Zależy jakie lubisz. Ja nie przepadam za ładnymi baśniami, lubię mocne, prawdziwe historie.
Filmów lepszych od "Skazanych na Shawshank" jest moim zdaniem całkiem sporo - "Ojciec chrzestny" (+ oczywiście dwójka), "Lot nad kukułczym gniazdem", "Dwunastu gniewnych ludzi", "Milczenie owiec", "Scarface", "Raging bull", "Goodfellas", "Kasyno", filmy Guya Ritchie'go też mnie bardziej porwały, ale to bardziej pod rozrywkowym względem. Można by ich wymienić dużo więcej.
Łatwiej mi zrozumieć i poczuć postacie o podwójnej moralności, w świecie bardziej zbliżonym do naszego, gdzie niestety nie ma szczęśliwych zakończeń o odwiecznym zwycięstwie dobra nad złem.
@k4mgur: nie po prostu uważam: oryginał > napisy > lektor długo długo nic > dubbing w filmach kiedy to czuje jakby ktoś dał mi w mordę, uznaje chyba tylko w animacjach i asterixie
@Elaviart: wszystkie filmy które wymieniłeś znam i oglądałem wiele razy... i też jakoś nie widzę górowania na Shawshank.. ot scarface = budujący swoją potęgę przestępczą kubaniec, Kasyno = zerżnięte wyobrażenia o mafii w las vegas.. dwunastu gniewnych ludzi = siedzenie w pokoju i ciagla rozmowa.. wiesz pod tym względem każdy z tych filmów jest słaby bo można sie spodziewać co i jak się skończy.. ważne jak jest to wyrażone, czyli liczy się najbardziej gra aktorska która w tych akurat filmach przebija przeciętność i to jest główny czynnik dla którego właśnie te filmy są wybitne
@Elaviart: chyba musze obejrzec jeszcze raz ten film. ogladam duzo filmow ale z czasem zapominam, wiem ze ogromnie sie nim zajaralem. byc moze po prostu prawdziwosc zdarzen tego filmu, moze to prostota. nie wiem. ale wbil mi sie w serce. oczywiscei masz racje, zgadzam sie z Tobą. moze nie analizowalem tego filmu tak jak ty. Wiesz. Kazdy ma tez inne upodobania, czym innym sie jara, etc. Do wiekszosci ludzi trafil ten Shawshank datego jest #1 na filmweb, imbd. Wpasował sie w prostote i gusta ludzi i w ich oczekiwania jakby.
@Purple: "Kasyno" to zerżnięte wyobrażenie o mafii w Las Vegas? Przecież to film biograficzny.
"Dwunastu gniewnych ludzi" to dla Ciebie pokój i rozmowa, dla mnie jeden z najlepszych filmów psychologicznych na świecie. To, że cały film rozgrywa się w jednym pomieszczenie nie jest w ogóle istotne - to jest właśnie geniusz. Nie uważam, że najbardziej liczy się gra aktorska, najbardziej liczy się scenariusz i dialogi. To jest właśnie kręgosłup każdego filmu wokół którego budowana jest cała reszta. Oczywiście zły aktor może spieprzyć nawet najlepszy scenariusz, a w najlepszych filmach istotny jest każdy szczegół. W filmach przeze mnie wymienionych każdy z tych elementów jest niemal doskonały, a bohaterowie to ludzie z krwi i kości - prawdziwi, przede wszystkim dlatego, że większość z nich to filmy oparte na faktach.
W tym względzie bardzo cenię także niektóre pozycje z twórczości Tarantino - facet pisze perfekcyjne dialogi. Mimo, że nie uważam jego dzieł za coś wybitnego to "Pulp Fiction", "Jackie Brown" i "Death proof" to właśnie filmy, które potrafią mnie dosłownie przykuć do ekranu, stanowię esencję tego co najbardziej w filmach cenię. Chociaż nieco kuleją w nich inne elementy (szczególnie "Death proof").
@kam4gur: Otóż to. Właśnie dlatego "Skazani..." są tak wysoko we wszystkich rankingach popularności (bo nie traktuję Filmwebu i IMDB jako przegląd najlepszych filmów), ale dla mnie to za mało. Tak jak napisałeś - każdy ma inne upodobania i oczywiście szanuję to, nie twierdzę, że ktoś kto uwielbia Shawshank nie zna się na kinie. Napisałem po prostu, że dla mnie daleko mu do czołówki.
@Elaviart: Jesteś w stanie potwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że Kasyno nie było ubarwione ? :> Scenariusz scenariuszem.. ale zagrać tak by wydobyć z niego esencję też trzeba umieć.. np.: uważasz, że gdyby ktokolwiek inny niż L. Jackson zagrał w Pulp Fiction to słowa "English motherfucker, do you speak it?!" byłyby wyrażone i wymówione w tak legendarny sposób ? Takich porównań może być wkij, tak samo jak marlon brando w ojcu itd. itp.
@Purple: Nie, nie uważam, że "Kasyno" zostało ubarwione. Wątki zostały jedynie uproszczone i skrócone względem prawdziwej historii. Potwierdzenie tego można znaleźć m.in. w "Encyklopedii mafii" Carla Sifakisa i innej literaturze dokumentalnej w tych klimatach. Zmieniono jedynie nazwiska bohaterów.
Polecam książkę Nicloasa Pileggiego o tym samym tytule na podstawie której go nakręcono. Tam już jest wszystko autentyczne, łącznie z danymi.
Tak samo było zresztą z "Chłopcami z ferajny".
Pamiętam jak kiedyś, mając może z 11 lat oglądałem właśnie Skazanych w TV. Film mi się bardzo podobał, ale próby przypomnienia sobie tytułu nic nie dawały.
Gdy jednak po kilku latach jakimś cudem, już nie pamiętam jakim, dowiedziałem się co to za film za dzieciaka oglądałem - bezcenne.
Od tamtej pory już chyba kilkanaście razy widziałem. :}
Genialna ekranizacja, chociaż książka też jest super.
@Phillippus: Jeśli chodzi o Oscary, to akurat w tym samym roku, Skazani na Shawshank mieli nie lada konkurencję w nominowanych kategoriach: Forrest Gump, Pulp Fiction, Król Lew oraz Speed: Niebezpieczna Prędkość. Aczkolwiek myślę, że chociaż jedna statuetka powinna temu filmowi przypaść, kawał dobrego kina.
@Phillippus: Pomijam już absurd porównywania Oskarów dla filmu z 2009 roku i 1994, ale możesz mi powiedzieć kto powinien w 2010 roku dostać Oskara za najlepsze zdjęcia, scenografię i efekty specjalne jeśli nie "Avatar"?
@maqs7: Nie wiem co w niej "dużo lepszego" - film jest wierną ekranizacją, do tego zagraną przez aktorów pierwsza klasa, jak pisałem wyżej, w książce lepsza jest jedynie sama końcówka.
@maqs7: Co to za temat, że obok "Skazanych na Shawshank" wykorzystujesz "Lot..." i "Lśnienie"? :o Dwie ostatnie jeszcze zrozumiem, ale pierwsza? Coś o pragnieniu wolności?
@Wintermute: Ja go widziałem pierwszy raz w 2011 gdyż głównie gram w gry które wg. mnie są lepsze od filmów pod kątem fabuły ale z racji z tego, że coraz mniej dobrych gier fabularnie wychodzi to zacząłem właśnie oglądać co lepsze filmy.
@BQP: Jakbyś nie znał fabuły, tylko do siebie mógłbyś mieć pretensje, że w ogóle wszedłeś w to znalezisko. Rzeczą logiczną jest, że w takim wątku znajdą się wszelakiego rodzaju spoilery.
@403: Ale dlaczego? Nie film jest główną treścią wykopu, tylko miejsce, na którym się wzorował. To tak jakbym powiedział: "ale ładny dom", a ty byś mi zaczął opowiadać co domownicy mają w sejfie :)
@slusar_o2: ja też nie widziałam, chociaż uwielbiam Kinga. Nie uważam, żeby istniał jakikolwiek film, który każdy chciałby obejrzeć. To by musiała być niezła szmira, swoją drogą :)
jeden z najlepszych filmów, mam go na dvd ale nie chcę go oglądać za często żebym nie znał całej fabuły. Czekam już chyba z 5 lat, może za rok lub 2 lata go obejrzę.
@zibiusz1: dokładnie. Poza tym nie bez powodu ten film uważny jest przez wielu za najlepszy film jaki kiedykolwiek został wydany. Pod czym podpisuje się łapami.
Po takich komentarzach muszę obejrzeć. Ale bez katorgi z polsatem i reklamami a elegancko pójdę sobie do empiku i kupię na dvd. No dobra, żartowałem, ściągnę sobie z torrenta.
@pasazer_ciemnosci: Jeszcze ci policja wjedzie na chatę... osobiście polecam program ygoow albo mailshare ( ściągasz ze skrzynek pocztowych - a jak wiemy ściąganie pirackich kopii nie jest nielegalne, nielegalne jest ich udostępnianie, a używając torrenta niestety udostępniasz plik ). Dodatkowo pobierasz z pełną prędkością złącza :) Filmy,gry i muzykę znajdziesz do pobrania na www.haszkod.pl
Komentarze (125)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (105)
-
-
-
Otomoto.plGMC Yukon warszawa, 75000 PLN
BMW 320 Barcin, 56700 PLN
Opel Movano L3H2 Z Niemiec 100% Bezwypadkowy Grudziąz, 23500 PLN